czwartek, 30 czerwca 2016

Przestrzegam przed numerem tel. 92565

Od kilu tygodni dostaję z tego numeru (92565)

 SMS-y, dot.wróżb i horoskopów. SMS poprzedza telefon ,

 gdzie miła pani prosi o odebranie tegoż i przeczytanie.

 Nie odpowiadam, więc zaczęło się....chyba "nękanie" mnie i straszenie.

Przytaczam tekst:

"Ostrzegam Cie po raz ostatni Alino! Jutro rano WSTYD i LZY jak mnie dzis  nie posłuchasz!

Stawiasz na szali swoja przyszłosc! Slij sms PILNE NA 73117/3ZŁ"

30 cze 2016 20:25


Zachowałam zgodność z oryginałem.:)

Nie piszę, że się lękam, ale jest to szczyt bezczelności osoby wysyłającej tego typu wiadomości.

Czy ktoś dostaje tego typu "życzenia" proszę powiedzcie co o tym myślicie.

                                                                                     Daglezja

poniedziałek, 27 czerwca 2016

letni poranek



Głowienka

...

...

Bądź
------
bądź mi blisko
myśli rozśpiewem
włosów rozwiewem
srebrnorosym porankiem
nocno późnym kochankiem

bądź mi promieniem
w ciemności
muzyką w cichości
płatkoróżym uśmiechem
mgielnorzeźkim oddechem

tylko bądź
                                Daglezja

 



czwartek, 16 czerwca 2016

Motylkowo,rusałkowo, polnie....:)










Jesteś
--------
jesteś
tęczowym zapachem
chabrowym uśmiechem
motyla muśnięciem
ptaszęcym oddechem
nieśmiałym spojrzeniem
bezgłośnym westchnieniem

tym jesteś dla mnie


                                  Daglezja

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Kochani, dostałam to wraz z reklamą wszelkiej maści horoskopów na pocztę...CO WY NA TO???


"Opowieści o sesjach z opętanymi brzmią jak sceny z horroru. Tylko moc Jezusa Chrystusa i Maryi Panny dają mu siłę.

Na pytania dziennikarza Gazety Lubuskiej odpowiada ksiądz Waldemar Grzyb z Gorzowa, jeden z trzech lubuskich egzorcystów.

- Jak ksiądz sypia?

- Nooo, spokojnie.

- Diabeł nie atakuje?

- Może nie tak, jak na filmach. Ale na przykład do czasu zostania egzorcystą nie miałem wypadków samochodowych, a po - już trzy poważne. Zły duch mści się na mnie w różnych sytuacjach, choć ktoś może powiedzieć, że to przypadek. Na pewno złości się na mnie i próbuje różnych sposobów, żeby uprzykrzyć mi życie. Mam takie momenty, kiedy przychodzi zmęczenie, zniechęcenie i chciałbym się odciąć od tego wszystkiego. To też może być atak od złego. Na pewno doświadczam dużej łaski i ochrony ze strony pana Boga i nie mogę powiedzieć jak ojciec Pio, że w nocy zły duch zrzucił mnie z łóżka i pobił.

- A psychicznie?

- Nie chcę sprawiać radości złemu duchowi i nie staram się szukać na siłę takich sytuacji na zasadzie: "ojoj, to tu się mści”. A co się będzie cieszył! Na pewno złości się na mnie i próbuje różnych sposobów, żeby uprzykrzyć mi życie.

- Boi się ksiądz diabła?

- Na początku bałem się, że może mi się coś stać. Dziś boję się jedynie o to, czy dam radę pomóc opętanemu. Do złego ducha czuję respekt. W końcu człowiek spotyka się z inną rzeczywistością, w której nie ma reguł. Nieraz widać, jaki przeciwnik jest potężny i silny. I weź teraz z nim walcz. Wtedy trzeba się pokornie trzymać jednej metody: modlitwa, modlitwa, modlitwa.

- Dlaczego ksiądz ma nie dać rady? Przecież Bóg jest najpotężniejszy.

- No tak, ale Bóg dał człowiekowi wolną wolę i jak człowiek się uprze, świadomie lub podświadomie, że nie chce pewnych rzeczy uporządkować, to egzorcysta może modlić się i rok, i dwa lata, a zły duch nie wyjdzie.

- Widział ksiądz diabła?

- Odpowiem tak: ze złym duchem jest tak, jak z piekłem. Piekło jest rzeczywistością duchową i wydaje się, że w związku z tym nie powinno mieć postaci materialnej. Ale niektórzy święci, chociażby siostra Faustyna czy dzieci z Fatimy, widzieli piekło. Można powiedzieć, że widziałem złego ducha w ciałach ludzi. Widać, że coś było nie tak z ich oczami, twarzami. To samo mówili także bliscy tych osób. Ale wielkiej, czarnej postaci nie widziałem.

- Możliwe, że tu siedzi (rozmawiamy w małym pokoju w duszpasterstwie akademickim)?

- Nie. Chociaż...

- A jakby tak pomachać po pokoju ręką? Czy lepiej tak nie żartować?

- Lepiej się z nim nie drażnić.

- Jak wygląda egzorcyzm?

- Zaleca się go robić w miejscu ustronnym, ale nie w pokoju, w którym egzorcysta śpi. W Gorzowie mam duży komfort, bo mam od tego kaplicę. Im bardziej święte miejsce, tym lepiej. Na początku są modlitwy wstępne, między innymi wyznanie wiary i wyrzeczenie się zła. Potem modlitwy błagalne za tę osobę. Na końcu rozkaz odejścia do złego ducha i modlitwa kończąca. W czasie egzorcyzmu trzeba patrzyć, czego zły duch się uczepił i atakować to miejsce.

- Ksiądz jest sam na sam z opętanym?

- Najczęściej tak. Ale są sytuacje, że kilka osób modli się ze mną albo pomaga przytrzymać dręczoną osobę. Choć staram się unikać kontaktu fizycznego. Zauważyłem, że to zwiększa objawy.

- Zdarzyły się księdzu kilkugodzinne sesje.

- Tak, ale to wtedy, gdy są manifestacje.

- Jakie manifestacje?

- No takie znane z horrorów: opętanemu zmienia się głos, pojawia się u niego nadludzka siła, trzęsie się, przewracają mu się oczy, krzyczy, czasami przeklina. Zdarzały się też upadki na podłogę. Raz zostałem ugryziony w rękę. Tak diabeł pokazuje swoją obecność.

- Które są najgorsze?

- Wymiotowanie.

- Diabeł przemawia przez opętanego?

- Tak.

- Co mówi?

- Najczęściej kłamie. Próbuje zniechęcić do modlitwy. Obraża modlących się. Obraża także Pana Jezusa i Matkę Bożą, ale nie wymawia ich imion, a mówi tylko "On” lub "Ona”.

- Straszne to jest?

- Nieprzyjemne. Nie lubię rozmawiać ze złym duchem. Jak pojawia się demon z najniższego czy średniego szczebla, to pół biedy. Ale jak pojawia się taki wyższej rangi, to czuję do niego większy respekt. To dziwne uczucie, bo rozmawiasz z osobą, która jest silniejsza od człowieka. Wtedy modlę się szybko: "Maryjo, pomóż mi”.

- Uciekł ksiądz kiedyś z egzorcyzmu?

- Nigdy.

- Ksiądz najczęściej używa określenia "zły duch”, a nie "diabeł” czy "szatan”. Dlaczego?

- Złych duchów jest dużo, a ich władca jest jeden. Przyjęło się, że jest szatan, który ma swoje sługi, czyli złe duchy. I ja używam takiego zwrotu, bo nie wiadomo, co by musiało się wydarzyć, żeby sam władca piekieł opętał osobę.

- Otwierające się i zamykające drzwi, wskazówki zegara odwracające się w drugą stronę, przesuwające się meble...

- ... spadające obrazy...

- ... zapalające się i gasnące światła. ..

- ... odkręcające się krany, strzelające żarówki, stukanie w ścianach.

- To fragmenty filmu czy życie?

- Życie.

Brzmią jak fragmenty horrorów.

- Takie rzeczy dzieją się naprawdę. Ja jestem zwykle nastawiony sceptycznie do takich zjawisk i potrzebuję ich mocnej weryfikacji. No bo na przykład przychodzi do mnie pani, która mówi, że zegar poleciał na nią trzy metry ze ściany, a krzesło samo się przesunęło. Ja się jej pytam czy ktoś był obok i czy też to widział. Kobieta odpowiada, że był mąż, ale tylko ona to widziała. To wtedy prawdopodobnie są halucynacje, urojenia.

- To kiedy wiadomo, że takie zjawiska dzieją się naprawdę?

- Kiedy może je potwierdzić więcej osób."

cd

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101226/POWIAT02/489016592


Jest XXI wiek, a my jesteśmy na samym początku, nic się nie zmieniło w tej kwestii od czasu, kiedy człowiek zszedł z drzewa.
Śmiać się...czy płakać? A może należy szukać klucza do tego problemu drogą naukową? Ja myślę, że jest machina, która działa na rzecz utrzymania nas w przeświadczeniu ...o niemożliwości wyjaśnienia tych spraw, by nie pozbawić się czerpania z tego zysku.
Daglezja.

sobota, 11 czerwca 2016

Czerwcem lato śpiewa


Zabawa w chowanego.


Niezawodny sposób na upały. Już przestałam zasypywać, bo codziennie w nowym miejscu powstawała taka nora. Teraz jest jedynie pogłębianie.


Odwiedziłam w lesie stare cmentarzysko, a tam...maluszki.:)


Ciekawski.


Odważny.

IMIĘ MOJE
---------------
imię moje z legendą
już od wieków się zrosło
moje imię

z legendą
i z maliną

i  siostrą...
gdy dzban malin zebrałam
szybko biegłam do domu
swoją piosnkę śpiewałam
nie wadziłam nikomu

widać było już ogród
otwierałam już wrota
gdy przed progiem stanęła
starsza siostra

tęsknota

dzban mych malin zabrała
i zamilczeć kazała
zatrzasnęła mi wrota
moja siostra

tęsknota
                      Daglezja


czwartek, 2 czerwca 2016

Orlik..dorównuje urodą orłowi..:)







Bogactwo kształtów i kolorów...czyni z tych niepozornych kwiatów piękności. To są samosiejki z mojego ogródka.:)

Maki:)

a ty
tańczysz nocą 
pod moimi powiekami
śpiewasz mi las 

i tęsknoty liście
tak leśnie
tak ptaśnie
tak uroczyście

                                      Daglezja