poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Przedśpiew jesieni...

    Żałobnik, motyl leśny

    Róże

    Wrzosy

  
    Sarenka


    Pięknoróg

    Podgrzybki

dziś w lesie tak wrzośnie
tak wrzośnie i grzybnie
i złoto
zielono
radośnie
już lato owocem dojrzewa

dziś w lesie już jesień
już jesień
zew niesie
to ona
wrzosowo
tak śpiewa

                Daglezja

 

sobota, 5 sierpnia 2017

Lato jest chwilą...chwytaj je...






W upały Maluszek kopie nory , gdzie ładuje swoje 60 kilogramów. Najgorsze jest zasypywanie:-(


Leśne, dzikie, piękne.



Grzybek


Łąki pełne kwiecia


Odbicie w szybie


Kwiat bugenwilli





 lato moje
któreś jest
w niebie i na ziemi
daj mi radość czerpania z twoich darów
z oczu zieleni pełnych

 owoców nabrzmiałych sokami
 kwiatów motylowo drżących
 wody błękitnej spienionej
 promieni gorących
Daglezja

czwartek, 27 lipca 2017

Czas...nie ma urlopu...biegnie bez wytchnienia.

"Kiedy rankiem wstałam
w okienko spojrzałam
usłyszałam głos ptaszyny
że dziś moje urodziny".
Niestety...nie pamiętam które,
bo było to tak dawno,
kiedy Was nie było na świecie,
kiedy ludzie się szanowali,
dzieci miały respekt przed rodzicami,
nie ze strachu, lecz z szacunku
 i miłości do nich.
Człowiek nie niszczył przyrody dla kaprysu,
ani z nudów.
 Kiedy na  chlebie przed krojeniem,
 należało zrobić znak krzyża, bo to podstawa
pożywienia ludzkiego.
Życzę więc sobie
by dni były słoneczne,
czas wolniej nakładał
 pajęczyny  przeżyć
na moją twarz,
 mniej kwiatów  starości
malował na moich dłoniach,
życzę też mojemu sercu
aby nigdy nie ochłodło
i było przyjazne innym sercom
nie tylko ludzkim,
by nic nie zachwiało we mnie
wiary w człowieka
w dobro
w przyjaźń,
aby moje zdrówko
nie musiało korzystać
z pomocy innych,
no i "woreczek stóweczek"
nie duży... taki stukilowy.
Ps. Na blogach jestem od roku 2009, kiedy jeszcze pracowałam i miałam mało czasu
na przyjemność blogowania.:-)
Dzisiaj nie pracuję,
nie niańczę wnuków,
 a czasu mam jeszcze mniej.-)
Jeśli kiedykolwiek sprawiłam komuś przykrość,
nie było to moim zamiarem.
Blogi są moim okienkiem,
gdzie mogę pokazać część siebie,
taki maleńki ekshibicjonizm.
 Chciałam dać  siebie innym,
ale tylko tę dobrą cząstkę.

Pozdrawiam serdecznie moich wiernych,
wirtualnych Przyjaciół. 
A.P....Daglezja, 27.07.2017 rok.


Fotka zrobiona aparatem z laptopa, więc ...
Daglezja

sobota, 22 lipca 2017

Przyniosłam lipcowe kwiaty.:)













Pełnia szczęścia, jak powiedział Oscar Wilde,
to wolność, kwiaty, książki i księżyc.
Chciałabym ubierać w  kwiaty...
gałązki życia człowieczego.:)

piątek, 14 lipca 2017

Gdzie moja młodość?


"Ach, jaka noc! Aż oczy rwie!

Nie zasnę. Blask i tu się wciska.

Czy tleje wciąż na serca dnie

Młodości utraconej iskra?"

                                                 Sergiusz Jesienin






 ech młodości moja
 przeszumiałaś z wiatrem
już nie wdzięczysz się  jak dawniej
delikatna płocha

kłam mnie
tumań
obezwładniaj
mów sercu
że kocha

                               Daglezja

sobota, 24 czerwca 2017

Nad jeziorem









 Pora na przebudzenie
  
dzisiaj  do mnie się przyśmiewa
niepokojąc obłoki
ślepoczarne myśli jakby zbłękitniały

tylko bladouste wspomnienia
te nie chcą się oddalić

choć tłumię żal dłońmi z całej siły
ciągle słyszę skowyt serca
idę szukać wyjścia z labiryntu cienia

18 marca 2011r.       Daglezja

niedziela, 18 czerwca 2017

już lato?








wypadł mi czerwiec
umknął z życiorysu
już go nie odnajdę
czasem trzeba się minąć
aby się spotkać
mnie ten czerwiec wielkim łukiem ominął
można być daleko i czuć oddech
czasem trzeba być daleko
 by się nie oddalić



poniedziałek, 29 maja 2017

Pożegnanie z majem.


Asti, nowy członek rodziny. Kaja ma lekceważący stosunek do 'obcego'.

Pożegnanie z majem

                                                -  // -

  "Sztuka"...czym jest? Nie, nie chodzi mi o definicję, ale co można nazywać sztuką, a co nie powinno nią być.
Czy każda twórczość jest sztuką?
Czy sztuką jest pokazanie poprzez pryzmat moich odczuć, myśli i  doznań, ekspresji  wyzwolonej przeze mnie, z mojego wnętrza, a która  przemawia do dużej grupy odbiorców?
Mówiąc o sztuce nie należy jej wartościować. Nie ma sztuki lepszej i gorszej. Możemy ją zmierzyć tym, w ilu odbiorcach wzbudza zainteresowanie, zachwyt,  zgorszenie, albo inne  emocje. Niemniej  w przypadku sztuki teatralnej, można ją pokazać w taki sposób, że pierwotny zamiar artysty jest  zupełnie odwrotny, myślę, że wtedy  mamy do czynienia z profanacją dzieła, albo co najmniej z celowym zakłamaniem.
Nie jestem miłośniczką  sztuki performance, gdzie dominuje przemoc, nagość i krew, ale jest to sztuka.
Takie artysta stosuje tu środki wyrazu i jest ok.

Daglezja